O stuletnich tradycjach polskiego pogotowia

Śmierć z nędzy. W Warszawie na Lesznie, wczoraj po południu, upadł na chodnik w stanie zupełnego wycieńczenia tragarz 56-letni Jan Stanisławski. Wezwany lekarz Pogotowia obejrzawszy chorego, dał mu 3 bony na obiady i pozostawił go na miejscu. Stanisławski nie mogąc się ruszyć z miejsca, przeleżał na ulicy 3 godziny. Wówczas stróż domu zawiadomił posterunek policyjny, … Czytaj dalej O stuletnich tradycjach polskiego pogotowia