Wierzę w kościół powszechny czyli „chcę zaprowadzić do nieba ludzi, nie posłuszne szczeniaki”.

(…) Kościół był zawsze zbyt zajęty problemem utrzymania porządku, uniknięcia chaosu, i to nie pozwoliło mu się zorientować, że jego porządek był raczej nieporządkiem. Często się zastanawiam, nie usprawiedliwiając Kościoła, jak to możliwe, że poważne i cnotliwe osoby godziły się i godzą na tyle niesprawiedliwości. Przez trzy stulecia Kościół w Brazylii uważał za normalne, że Murzyni są niewolnikami! Prawda … Czytaj dalej Wierzę w kościół powszechny czyli „chcę zaprowadzić do nieba ludzi, nie posłuszne szczeniaki”.