Memuary zielonej mary

Rok Trzeci, Dzień - powiedzmy -Trzeci? Upał czterdzieści stopni. Żar leje się z nieba, a słońce zdaje się spalać na wiór całą rzeczywistość. Nareszcie pogoda jaką lubię – niestety tutaj gdzie mieszkam – i gdzie się też urodziłem - nie ma zbyt wielu takich dni jak dzisiejszy. Najczęściej mamy chłodną aurę tak  typową dla Parapetów.…