Gabinet Osobliwości

Któren zawiera w sobie curiosa rozmaite ku wesołości, ale i smutney refleksyi odwiedzającey go publiczności pomieszczone

Archive for the tag “Fabryka wag Wilhelma Hessa”

Lustereczko, lustereczko… Powiedz przecie…

Okazuje się, że teza postawiona w poprzednim naszym wpisie jest (przynajmniej na razie) na wyrost i oto jutro nadeszło i jest już dzisiaj: mamy zatem rok dwa tysiące i osiemnasty, a w roku tym pełno roczNIC, przeczNIC i obietNIC. A także nadziei, że nie ostanie nam się, jak temu chamowi z Wyspiańskiego, jeno sznur (czyli właśnie nic). Nic to, trza się otrzepać i wznowić wędrówkę przez czas i przestrzeń, przy akompaniamencie słynnego już „O Borze! (to taki las…) wezwania. Zatem do roboty!

I na początek dobra wiadomość: wraca na łamy „Kuriera z Lublina” „Express Lubelski i Wołyński”, wzmacniając tym samym, skromną bazę źródłową „Gabinetu”. A korzystając z okazji, wyrażamy nadzieję, że w roku nowym, Sympatyczni Koledzy z lubelskiej Wszechnicy (tej, co sto jedenasty rok ma już na karku), dorzucą trochę zdigitalizowanych czasopism lubelskich. I chociaż podobno spes mater jest stultorum, ja jednak contra spem – spero. Koniec wymądrzania się, czas na gołe (nie zimno im w styczniu?) fakty…

Mamy więc 1 styczeń roku 1938. Lublin i Lubelszczyzna oddają się refleksji nad czasem minionym:

O roku ów:

  • przyniosłeś poprawę gospodarczą: dla miasta i regionu;
  • rynek pracy znacząco podreperowałeś (fabrykami Hessa i Moritza, tudzież innymi);
  • suszą wielką dopiekłeś wszystkim, dzięki czemu „wielki zjazd rolniczy” w Lublinie miał o czym rozprawiać;
  • Centralny Okręg Przemysłowy ku nam żeś przybliżyć raczył (choć wojną niedaleką, jego zniweczenia żeś przewidzieć nie potrafił);
  • dałeś nam płonną nadzieję na szkołę cywilną dla pilotów w Świdniku (nie wspominając już o niezrealizowanym planie przeniesienia na ten teren jednego z poważniejszych ośrodków wyszkoleniowych wojskowych;
  • pokazałeś, jak wielkie trzeba podjąć wysiłki w kierunku uporządkowania miasta (1937-2017);
  • w sporcie żeś specjalnie nie zachwycił;
  • ujawniłeś, że w Lublinie dziedzina życia umysłowego i kulturalnego w dalszym ciągu tkwi w impasie, nie mogąc wyjść na twórcze ścieżki…

…zaraz, zaraz czy aby na pewno chodzi o rok 1937?

Lublin (sed in loco Gdańsk et Gdynia), Anno Domini 2018.

 

„Express Lubelski i Wołyński”  nr 1  z 1 I 1938 r. – dodatek świąteczny

Ilustracje ze zbiorów Lubelskiej Biblioteki Wirtualnej
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!
Copyright© Gabinet Osobliwości

Szlachetny powrót bielizny

Z LUBELSKIEGO I PODLASIA.

(r) Młodociany bandyta. Kilkakrotnie już pisaliśmy o rozmaitych napadach bandytów w lubelskiem, które w ostatnich czasach przybrały zastraszające rozmiary. Obecnie do tego procederu zabierają się i młodsi: niedawno miał miejsce fakt następujący: Na drodze w pobliżu wsi Stok gm. Celejów pow. puławskiego na przejeżdżającego mieszkańca Końskowoli Mordkę Pomarańca napadł piętnastoletni Wojciech Horuch ze wsi Pożóg i pchnąwszy P. kilkakrotnie nożem w głowę, odebrał mu kilkadziesiąt rubli i następnie zbiegł. Straż ziemska po poszukiwaniach znalazła młodocianego bandytę, który przyznał się do winy.


(r) Trup niemowlęcia. W dniu onegdajszym w majątku Piotrowice, należącym do hr. Łosia jedn ze służby tegoż majątku Karol Kryszczak znalazł w piwnicy trupa niemowlęcia płci żeńskiej, który pozostawiono na miejscu do zjechania władz sądowych.


Ogłoszenie. Władze policyjne opublikowały następujące ogłoszenie:

„Podaje się do publicznej wiadomości, że specyalna komisya przy Magistracie miejskim wyznaczyła na wywożenie suchych śmieci i śniegu następujące miejsca: 1) parów na placu miejskim za Saskim ogrodem przy drodze do os. Wieniawa, 2) miejskie pole orne na Kośminku za nieruchomością Mazuta w oddali od drogi, przy oddalonym końcu płotu, wysuniętego w pole, 3) plac w majątku Rury p. Michalewskiego koło cegielni, 4) plac w majątku Lemszczyzna p. Kleniewskiego, znajdujący się po lewej stronie szosy lubartowskiej za rogatką, koło chmielnika, o 100 kroków od szosy.

Jednocześnie uprzedza się, że osoby, które będą zwalały śmiecie w jakichkolwiek innych miejscach, zostaną pociągnięte do odpowiedzialności zgodnie z postanowieniem obowiązującym warszawskiego gubernatora z dn. 15 lipca 1914 r.

Dn. 20 stycznia (2 lutego) 1915 r. w Lublinie.

Policmajster m. Lublina kapitan Sliżykow


2_27

Z fabryk lubelskich. Miasto nasze, liczące sporo zakładów fabrycznych, odczuło dość [silnie] skutki obecnej wojny w dziedzinie przemysłu. Brak materiałów surowych, a mianowicie koksu, węgla, żelaza i t. d., wywołany przerwą w ruchu kolejowym, zmusił niektóre zakłady fabryczne do ograniczenia godzin pracy i liczby pracowników.

Tak np. fabryka Hessa [na ilustracji], wbrew mylnym informacyom zamieszczonym niedawno w „Ziemi Lubelskiej”, zatrudnia obecnie przeciętnie czterdziestu kilku robotników, gdy w czasach normalnych pracowało tam około 600 ludzi.


(r) Bielizna dla rannych. W domu p. gubernatora lubelskiego jest wydawaną do domu osobom prywatnym bielizna do szycia dla rannych żołnierzy. Życzący sobie otrzymać takową, mogą się zgłaszać codziennie prócz niedziel i świąt od godz. 9 rano do godz. 7 wieczorem.

Głos Lubelski z 4 II 1915 r. (Nr 35)

Ilustracja z serwisu regiopedia.pl
i-hate-facebook1Polub Gabinet na Facebooku!

Post Navigation