A ileż to bułek więcej można sobie dzięki tym wieżowcom kupić? Jakiś dodatek wieżowcowy do pensji? Jednak chciałbym, żeby był kryzys... przynajmniej taki jak przed wojną: było wtedy tak źle, że nawet zwykły robotnik - taki jak mój Dziadek - mógł sobie zbudować dom (i był to drugi dom w jego posiadaniu).
Boże Narodzenie – 2 I
My znamy ciąg dalszy…
Oto co było dalej: (...) był to dziwny rok, w którym rozmaite znaki na niebie i ziemi zwiastowały jakoweś klęski i nadzwyczajne zdarzenia. Współcześni kronikarze wspominają, iż z wiosny szarańcza w niesłychanej ilości wyroiła się z Dzikich Pól i zniszczyła zasiewy i trawy, co było przepowiednią napadów tatarskich. Latem zdarzyło się wielkie zaćmienie słońca, a … Czytaj dalej My znamy ciąg dalszy…
Boże Narodzenie – 1 I
Nowy Rok Z poezyi Józefa Ignacego Kraszewskiego. [pisownia oryginalna] * * * * Rok nowy! Witajmy rok nowy! Choć włos nam siwizna przypruszy. Choć cierniem opasze nam głowy Choć łzy wyciśnie nam z duszy, Rok nowy! Witajmy rok nowy! * * * Choć prawda się zaćmi na chwilę, Choć wrzawa nas fałszu zagłuszy, Choć prawo … Czytaj dalej Boże Narodzenie – 1 I
Boże Narodzenie – noworoczny dodatek (ale jeszcze nie 1 I)
Oryginał znajdziecie tutaj: http://demotywatory.pl/4005436
Rok 2012 w Gabinecie – w liczbach i po angielsku
Takie małe podsumowanie tego się wydarzyło w Gabinecie w mijającym roku - zamieszczone dzięki uprzejmości WordPress.com: Cytacik: 600 people reached the top of Mt. Everest in 2012. This blog got about 6 200 views in 2012. If every person who reached the top of Mt. Everest viewed this blog, it would have taken 10 years … Czytaj dalej Rok 2012 w Gabinecie – w liczbach i po angielsku
Sic transit gloria mundi…
...i nawet wino się już skończyło...
Boże Narodzenie – 31 XII…
... i nic więcej.
Potępiliśmy Sejm, potępiamy i Kluskę…
...oto widzicie, na przykładzie kota, czym skutkuje głupota...
Boże Narodzenie – 30 XII









