Dziś wszyscy jesteśmy Spielbergami…

… a zwłaszcza ja. Wyobraźcie sobie Spielberga, któremu producent – po premierze „Bliskich spotkań trzeciego stopnia” tłumaczy: „Panie reżyserze, film ogólnie fajny jest, ale… czy te spodki latające są koniecznie konieczne?”

P.S. A „Artysta”? Dobry, dobry, nie najgorszy… Ale Pan mi powie, czemuż oni tam nic nie mówią? I koloru trochę więcej – co do cholery pan robisz z tym kolorem?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.