…a nie deptak, jak teraz, może byłoby inaczej:

Bo czy jedną wielką knajpę można nazwać salonem miasta? Chyba tylko w Tubtinie… Bardzośmy ciekawi jak długo Krakowskie pociągnie na piwie: powiedzcie szczerze, czego mogą szukać na tej ulicy ludzie, którzy mają w życiu inne cele, niż tylko żłopać przez dzień cały? A dzięki Widzącemu ze Świdnika, miasto już wkrótce opustoszeje na odcinku do ulicy 3-go Maja. Tak trzymać, panie prezydencie!
A wcześniej byli inni „widzący inaczej”. Pytanie nasuwa się samo: kiedy „widzący” zobaczą, że słabo widzą?