Kochany pamiętniku – dziś robot kuchenny…

... przyciął mi wargę. Tak zdaje się, wyglądał pamiętnik Jona Arbuckle'a z komiksów o Garfieldzie. Jednym słowem było śmiesznie. Nie wiem czy i tutaj będzie równie śmiesznie. Składa się na to kilka przyczyn. Po pierwsze zdecydowanie śmieszniejszy jest diariusz prowadzony przeze mnie w zupełnie innym miejscu, ale z przyczyn natury prawnej (i obyczajowej) nie powinien … Czytaj dalej Kochany pamiętniku – dziś robot kuchenny…