Kto się boi bocianów?

Ta pocztówka już u nas gościła - nie jest to wprawdzie rok 1958, ale są konie. Szczerze mówiąc, nie wiem - ale w ostatnich tygodniach poczułem nieprzepartą ochotę, by publicznie zadać pytanie tej treści. Nie oczekuję jednak odpowiedzi, a nie będąc ciałem na Lubelszczyźnie, oczekiwać wszakże nie muszę. Lecz za duszę odpowiedzieć się nie pokuszę … Czytaj dalej Kto się boi bocianów?

Z „Kuriera” wycięte… [2] Żeglarze z rozpaczy na jawie

Ulica Lubartowska w roku 1960. Zapraszamy na kolejną wycieczkę po socjalistycznym Lublinie z roku 1957. Dziś udamy się na zakupy, co - jak zobaczycie - nie było w tamtych czasach rzeczą łatwą. Po pierwsze ulicom naszego miasta po zmroku zdarzało się tonąć  w ciemnościach, czego mogliśmy doświadczyć na ulicy Nowotki (obecnie Radziszewskiego). "Kurier" sugerował, że … Czytaj dalej Z „Kuriera” wycięte… [2] Żeglarze z rozpaczy na jawie

Czasy się (nie) zmieniają…

Dzień zmiennej konjunktury Wczesny ranek zapowiada się bardzo dodatnio i może przynieść pomyślne okazje w sprawach finansowych i współdziałaniu z innemi. Już jednak koło 11 godz. zaznaczą się gorsze wpływy, powodujące zbytnie rozdrażnienie. Później sytuacja ulega zmianie na lepsze, a wieczór przynosi wpływy ustalające. Pogoda na dziś Na północy chmurno i drobne opady śnieżne. Pozatem … Czytaj dalej Czasy się (nie) zmieniają…