„Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni.”

  "Może nazywać się miastem, ale bez księgarni nikogo nie nabierze." (Neil Gaiman, Amerykańscy bogowie). A to znaczy, że Lublin zmierza w kierunku przestania bycia miastem. W miejscu księgarni na Zamojskiej straszy obskurny warzywniak z niemiłą obsługą. I choć kilka wysp miejskości jakoś się trzyma, to widoki na przyszłość są... no, nienajlepsze. Może więc lepiej pooglądać … Czytaj dalej „Zawsze powtarzam, że miasto nie jest miastem, jeśli nie ma w nim księgarni.”