A dlaczego: Nie to, kurnik! albo Nie to kurnik,! Żeby jeszcze bardziej wstrząsnąć czytelnikiem, proponuję nawet awangardowe zastosowanie ó: kórnik. I broń Was panie borze (to taki las!), przed dużym k w kórniku, bo wtedy byłoby dobrze. A tego Redakcja raczej by nie chciała...
Kategoria: Szybkie cięcia w stronę zgięcia
C’est magnifique!
...bo do tej pory dyrekcje szpitali mogły "ograniczać populację" pacjentów bez wyraźnego powodu...
Czego oczy nie widzą…
... tego dla "Gazety w Lublinie" nie ma: Zaiste, Panie Redaktorze, zali było to w zeszłym tygodniu? Kamery "Gabinetu" zarejestrowały stojące znaki, o których Pan piszesz, już 15 grudnia roku zeszłego. Czy to znaczy, że fakt w tubtinie staje się faktem, dopiero wówczas, gdy odpowiedni redaktor "Gazety" ujrzy go oczyma swemi? Tabletkę z suszonej żaby?
Po ćmaku i po pijaku
Złośliwy Ja... (no ja) dowalił "Gazecie" i nie uciekł. Nie jest dziennikarzem.
Moralnie naganne zachowanie!
Co najmniej... Wielki Borze (to taki duży las)! - to chyba podchodzi pod kazirodztwo... Phi, jeszcze pijaka!
To TYLKO REWELACJA?
A szklanka jest w połowie pełna czy pusta?
Cóż poradzić: jak ceba, to ceba…
...bo żeby ocebić, ceba najpierw ocenić czy w ogóle można.
A na Wrotkowie już zimna, czyli o tym czym się różni awaria ciepła od zimnej
Mój borze (to taki las), dobrze że nie doszło do awarii gorącej: jeszcze by się kto poparzył!
Dzisiaj to nawet deszcze, które potargały sad, spokojne jakieś takie…
A co, miał się rzucać?









