Zbliżając się do kresu… (Długie, smutne i nie na temat)

Nie jest to niewątpliwie odkrywcze stwierdzenie, ale zbliżam się do kresu. Podobnie jak i  Wy: - ale przecież każdy z nas się do niego zbliża, nie wiemy tylko jak szybko. Do tej ostatecznej Granicy, za którą jest... nikt na dobrą sprawę nie wie co. Jedynie Bóg wie ile czasu nam zostało i co jest "poza". … Czytaj dalej Zbliżając się do kresu… (Długie, smutne i nie na temat)

Zmiany, zmiany… bez zmian

Pisaliśmy wczoraj o zmianach, wciąż jedno pozostaje niezmienne: mianowicie głupota. Rzecz, nieodmiennie, tyczy się jednej i tej samej osoby, przebywającej - niestety - w tym samym wycinku rzeczywistości, w której i ja zwykłem egzystować. Nic, tylko szczelić w ten niebieski... znaczy ciemny  stojak na czuprynę, u osób inteligentnych służący również za puszkę na mózg. Zdumiewające jest to, … Czytaj dalej Zmiany, zmiany… bez zmian

Życie to nie je Pajka…

...więc nikt nie pędzie sobie bluł z tego powodu w prodę...  P.S. Podobno Nicky Hayden ma na motocyklu numer 69, ponieważ w razie wywrotki, gdy motocykl "stanie na głowie" koziołkując, to 69 jest wciąż 69. Nie ważne od której strony go się czyta...  Swego czasu dr Strosmayer rzekł był: "Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby Pani jak gołębica." Oj lata nam, lata … Czytaj dalej Życie to nie je Pajka…

Podziw i zdumienie…

...ogarnia każdego,kto uświadomi sobie, że najwspanialsze dzieła na ziemi biorą swój początek w Bogu: tak w przyrody kwitnieniu, jak w muzyki brzmieniu. Dlatego też wdzięczny jestem Organistce za przepiękne Te Deum Charpentiera, wybrzmiewające w chłodny, niedzielny poranek w wiekowych murach szacownej, lubelskiej świątyni. A brzmiało to mniej więcej tak: Dziękuję Organistko - w dowód wdzięczności przyjmij: A Te … Czytaj dalej Podziw i zdumienie…