W ostatnich czasach pojawiają się w Lublinie ludzie, którzy twierdzą, że o przedwojennym Lublinie wiedzą wszystko. Tak naprawdę nie wiedzą na ten temat nic lub ich wiedza jest cokolwiek powierzchowna. I często wybiórcza. Na pewnym forum, pewien człowiek zarzucił innemu, zajmującemu się produkcją książek, że nawet to robi w sposób niekompetentny. I chociaż wiem, że kompetencja w starciu z niekompetencją nie potrzebuje mojej pomocy, postanowiłem skreślić słów kilka w rzeczonym temacie. Wywołano w dyskusji temat boksu w przedwojennym Lublinie. Ja o przedwojennym Lublinie nie wiem wszystkiego, o boksie również: pozwólcie jednak, że opowiem Wam pewną historię… [KLIKNIJ!]
