Dziwna rzecz jak wybitna różnica pomiędzy starszem pokoleniem a tem, które obecnie spycha je z pola. Młodszy Dumas dotknął trochę tej różnicy w najnowszem swojem dziele dramatycznem Le pere prodigue, i to może właśnie poruszenie jednej z najczulszych stron naszego społeczeństwa stanowiło główny powód powodzenia tej sztuki. Młodsze bowiem pokolenie odznacza się niepojętym jakimś chłodem, powolnością, jakąś uczuć, myśli, oziębłością, moralna i fizyczną. Oni wszystko na zimno robią, jak bardzo słusznie powiada p: Józefowicz w swojej komedyi Po naszemu. Ten chłód czuć się daje we wszystkich stosunkach społeczeńskich i towarzyskich, a daleko on naganniejszy i niebezpieczniejszy nawet podług nas, aniżeli dawniejsze wady i zboczenia, w których jednak zawsze można było poznać serca silniej bijące i dusze ognistsze. Do czegóż to eskimowskie usposobienie ma nas doprowadzić? Czyliż społeczeństwu naszemu naznaczona rybia jakaś metamorfoza? Czyliż przerodzić się wszyscy mamy w przyszłości na istoty krwi zimnej? Dobrze byłoby wiedzieć o tem, i ośmielamy się kwestyą tę poddać pod rozstrzygnięcie akademii lekarskiej, która nie wątpimy że zapragnie pilnie zastanowić się nad temperaturą krwi naszej i zjawiskiem ciągłego jej chłodnięcia.
Tygodnik Ilustrowany 1860, Kronika tygodniowa, nr 27 s. 234.